
Dzisiaj zajmiemy się obaleniem 5 popularnych mitów na temat żywności oraz odchudzania. Są one bardzo często powtarzane i najwyższy czas się za nie wziąć :) Ostrzegają nas o produktach, których powinniśmy unikać. W rzeczywistości wcale tak nie jest, a ich eliminowanie z diety pozbawia nas cennych składników odżywczych.
Ziemniaki

Ktoś kiedyś powiedział aby na diecie unikać ziemniaków i tak już zostało. Oczywiście są to węglowodany i można znaleźć dużo lepsze, ale tak naprawdę jeden ziemniak to jedynie ok. 65 kcal. Tak naprawdę mit bierze się z tego, że do ziemniaków często dodajemy masełko lub inny tłuszcz. Gdy zjemy 3 ziemniaki na obiad to tak naprawdę pochłoniemy ok. 200kcal, gdy jednak dodamy do tego tłuszcz możemy łatwo zwiększyć tę liczbę dwukrotnie.

Pamiętaj również, że ziemniaki to źródło wielu witamin i minerałów. Znajdziemy w nich m.in. potas oraz witaminę C, które są cenne dla organizmu i zapobiegają retencji wody, która jest naszym wrogiem na diecie. Są również źródłem błonnika i zapewniają praktycznie 1/4 jego dziennego zapotrzebowania.
Jak jeść ziemniaki bez tłuszczu? Ja czasami je sobie piekę, ale najczęściej po prostu jem ugotowane i posolone. Czasami rozbijam je z jogurtem naturalnym (nie stosuję śmietany, która ma dużo więcej tłuszczu).
Makaron

To kolejny mit, który wynika chyba z tego, że makaron jemy z różnymi sosami. Oczywiście jest to produkt mączny, który nie ułatwia odchudzania, ale również wcale tak bardzo nie szkodzi. Szklanka makaronu to ok. 110kcal przy czym dobrze tłumi on głód, a obiad powinien pozwolić nam bez uczucia głodu przeżyć do kolejnego posiłku. Jeśli jednak nadal się go lękacie zawsze możecie wybrać pełnoziarnisty. Pamiętajcie by nie pozbawiać się na diecie zupełnie węglowodanów, są one ważne.
Chleb

Chcesz zastąpić chleb czymś innym np. waflami ryżowymi? Kromka chleba pszennego to tylko 66 kcal i uczucie sytości. Oraz potrzebny nam błonnik. Razowy jest jeszcze lepszy. Taka sama ilość wafli ryżowych to praktycznie 80kcal i dużo mniej energii oraz uczucia sytości. Dlatego lepiej jeść chleb :)
Słodycze

Oczywiście, lepiej na diecie ich unikać. Ale pytanie brzmi, jak bardzo Wam na nich zależy? Ciasto biszkoptowe zawiera ok. 300kcal w 100g. Sernik ok. 20kcal więcej. Oczywiście to są puste kalorie, ale czy warto sobie wszystkie odmawiać by potem nałóg słodkiego wrócił ze wzmocnioną szyją. Staraj się je ograniczać, ale również nie bój się ich jak ognia. Istnieje wiele ciast, które są słodkie, a jednocześnie można sobie pozwolić na nie na diecie np. marchewkowe. Jeśli potrzebujesz od czasu do czasu trochę słodkiego to zjedz, ale nie cała blachę – kawałek :)
Owoce

Prawda, owoce to fruktoza. Fruktoza to cukier. Jednak owoce to też witaminy i minerały oraz woda. Są one cenne dla naszego zdrowia i warto je jeść, nawet codziennie. Nie unikaj ich, niech staną się elementem Twojej diety np. podwieczorku czy drugiego śniadania.
Serwis pełni wyłącznie formę edukacyjno-informacyjną i nie jest poradnikiem medycznym. Wszelkie informacje zamieszczone na DomPelenPomyslow.pl nie zastępują i nie mogą zastępować indywidualnej wizyty i konsultacji lekarskiej. Informacje zawarte na stronie DomPelenPomyslow.pl mają charakter informacyjny, a stosowanie ich w praktyce powinno za każdym razem być konsultowane z lekarzem specjalistą.