9 lipca 2020

Po ilu latach związku należy brać ślub?

Ojciec Adam Szustak to dominikanin, którego możecie znać z YouTube z kanału Langusta na palmie. Na łamach portalu stacja7.pl wypowiedział się on na temat tego, po jakim czasie para powinna wziąć ze sobą ślub. Zapewne jest wiele osób, które są tego ciekawe.

Po ilu latach związku iść przed ołtarz?

Sakrament małżeństwa jest przymierzem, za sprawą, którego tworzymy wspólnotę na całe życie. Jest to bardzo ważne wydarzenie w życiu każdej pary. Nie tylko za sprawą samej uroczystości, do której często przygotowujemy się przez wiele miesięcy. Również ważne jest z punktu duchowego i emocjonalnego. Można jednak odnieść wrażenie, że z biegiem lat, sakrament ten dewaluuje się, a pary biorą często ślub by zaspokoić oczekiwania rodziny.

Nie mnie jednak, warto wewnątrz siebie nawiązać pewną polemikę i zastanowić się czym tak naprawdę jest dla nas małżeństwo i jaki jest jego cel. Poprzez przysłowiowe “tak” obiecujemy drugiej osobie wierność i nierozerwalność do końca życia, a także wspólne dbanie o dobro naszej rodziny, dzieci, drugiej osoby. To bardzo ważna decyzja, którą podejmujemy na całe życie. W szczęściu i w nieszczęściu, w zdrowiu i chorobie, tworzymy od tej pory jedność.

Powstaje jednak pytanie, kiedy powinniśmy na ten ślub się zdecydować. Można by rzecz, że wtedy gdy jesteśmy gotowi. Ale czy rok to za mało, a może 5 lat to za dużo?

Na ten temat wypowiedział się Ojciec Adam Szustak. Jeśli jesteście ciekawi całej wypowiedzi, która jest naprawdę ciekawa, to odsyłamy Was do źródła.

Dla nas w tym momencie jest ważna sama konkluzja. Dlatego w tej chwili posłużymy się cytatem.

W zdrowym, prawidłowo rozwijającym się związku po maksymalnie dwóch latach on i ona powinni wiedzieć, czy chcą być dalej razem, czy jednak nie. Po tym czasie powinna nastąpić ostateczna decyzja dotycząca tego, czy wchodzimy w tę relację na całe życie.

Ojciec Adam Szustak / stacja7.pl

Trzy lata, tyle Ojciec Adam Szustak daje parze na tak zwane “dotarcie się”. Moim zdaniem czas ten regularnie się wydłuża. Gdy słyszę wiele historii rodziców i dziadków, okazuje się, że nawet miesiące wystarczą by poczuć, że ta druga osoba jest właśnie tą, z którą chcemy spędzić resztę życia.

Dzisiaj potrzebujemy na to lat. Żartujemy, że kredyt łączy lepiej niż ślub. Żyjemy z kimś, mamy z nim dzieci, wspólne życie i dobra materialne, a ciągle zwlekamy z decyzją, którą de facto podjęliśmy, ale zostawiamy sobie furtkę do odwrotu?

Małżeństwo wiele zmienia i to zmienia na plus. Pieczętuje to co sobie przyrzekliśmy nawet nie wymawiając tego na głos. Teraz jest ku temu okazja, ale też pewna odpowiedzialność i nowy rodzaj relacji. Naprawdę, w głowie to robi różnicę.

Dlatego jeśli jesteście jedną z tych par, które zastawiają się, zachęcam Was do tego by podjąć tę decyzję. Zobaczycie jak wiele w Waszym życiu zmieni się na plus :)