Jak zawekować bigos w słoikach?

Jak wekować bigos? To nie jest wcale trudne i dzisiaj Wam opowiem jak to zrobić jeśli wcześniej tego nie robiliście. Wczoraj ugotowałam cały gar. Jest to pracochłonne zajęcie, ale bigos jest tego wart. Zdałam sobie jednak sprawę z tego, że nie zjemy w najbliższym czasie wszystkiego, a nie chciałam go mrozić jak zawsze, żeby szybko móc go odgrzać gdy ktoś po prostu będzie głodny, a nie będzie czasu na robienie obiadu. Postanowiłam więc go zawekować.

Zamknięcie go w słoikach sprawia, że przez długi raz będzie świeży, a jego odgrzanie na obiad to dosłownie chwila. Wystarczy otworzyć słoik, przełożyć bigos do rondelka i odgrzać. Szczerze mówiąc nie wiem jak długo w ten sposób bigos będzie nadawał się do zjedzenia. Jeśli zacznie się psuć po otwarciu na pewno to zobaczycie. U nas zazwyczaj schodzi w ciągu kilku tygodniu, dlatego nie przechowywałam go dłużej. Na pewno nie trzymam go w lodówce bo szkoda mi miejsca. Trzymam go w spiżarni gdzie jest chłodniej.

Jak zawekować bigos

Po ugotowaniu bigosu zostawiam go do wystygnięcia. Zazwyczaj na całą noc stawiam go na chłodnej werandzie i wekuję go dopiero rano gdy całkiem przestygnie. Jednak zanim przejdę do wekowania to muszę przygotować słoiki.

Jak przygotować słoiki do wekowania?

Słoiki powinny być wyparzone. Dzięki temu mamy pewność, że bakterie w nich znajdujące się nie skrócą przydatności do spożycia przetworów, które w nich zawekujemy.

Kiedyś słoiki wyparzałam wrzącą wodą. Po prostu wystarczy po umyciu zalać słoiki wrzątkiem do 2/3 wysokości, zakręcić i dobrze wstrząsnąć. Zostawiamy je tak na trochę, a potem wylewamy wodę i pakujemy do środka to co tam mamy do włożenia, w tym przypadku bigos.

Teraz jednak gdy mam zmywarkę po prostu wykorzystuję ją do tego. Wstawiam je do mycia bez żadnych innych naczyń. Myję je na programie, który daje największą temperaturę u mnie 75 stopni Celsjusza. Po wyjęciu przelewam je tylko gorącą wodą aby pozbyć się ewentualnie osadów z tabletki do mycia w zmywarce.

Wekowanie bigosu

Słoiki są już gotowe. Mogę więc przystąpić do załadowania ich bigosem, który zdążył już wystygnąć. Zostawiam ok. 1 cm miejsca od góry i zakręcam słoiki.

Teraz przygotowuję garnek. Wkładam na jego dno kuchenny ręcznik. Dzięki temu słoiki nie popękają. Następnie układam obok siebie słoiki tak by nie dotykały siebie ani ścianek garnka. Teraz zalewam je zimną wodą tak by nie zalać nakrętek. Wystarczy do połowy słoika.

Włączam duży ogień do momentu, aż woda się zagotuje, a następnie zmniejszam na mały i gotuję słoiki przez 20 minut. Po tym czasie wyjmuje słoiki i odstawiam na bok. Jeśli po wyjęciu z garnka zobaczycie, że nakrętka nadal “pstryka” to nie musicie się martwić. Słoik jeszcze zaciągnie gdy będzie stygł.