Jasmine jest młodą mama. Jest też szczęśliwa w swoim życiu, ale nie akceptuje swojego ciała. Próbowała wielu diet, ale żadna nie dała jej upragnionych rezultatów.
Choć jak sama mówi ma kochającego męża i cudowne dzieci to nie jest do końca szczęśliwa. Jak sama mówi, stara się przed wszystkimi ukryć swoje niedoskonałości tak by nie czuć się gorszą. Pewnego dnia zrobiła sobie zdjęcie ze swoim mężem, które udostępniła na Instagramie. Obiegło ono cały Internet.

Gdy pewnego razu miała już dość postanowiła zmienić swoje nastawienie do swojego ciała. Kupiła sobie bikini i zaczęła chodzić na plaże lub basen. Wybrała się z mężem na plażę, gdzie zrobiła to zdjęcie i napisała „przez lata mój maż kochał każdą fałdkę jak i każdy rozstęp na moim ciele. Nie rozumiałam dlaczego ktoś kto urodził się z tak pięknym i chudym ciałem mógł pokochać kogoś takiego jak ja?”

Dzisiaj wszystko się zmieniło. Jasmine zaakceptowała siebie i pokochała swoje ciało. Nie bez znaczenia była dla niej miłość, którą darzy ją mąż. Skoro on ją kocha to czemu ona miałaby siebie dalej zadręczać i być nieszczęśliwą z powodu swojego wyglądu?
Najbardziej mnie zdziwiło to, że część Instagramowiczów zaczęło ją krytykować i zarzucać propagowanie otyłości. Dla mnie coś takiego nie istnieje, to raczej wmawiany jest nam styl życia w byciu FIT. A w życiu powinniśmy po prostu być szczęśliwi i akceptować siebie, a nie dążyć do ideałów z Instagrama.