Zapytał staruszka czy kupuje kartkę walentynkową dla żony – nie był gotowy na odpowiedź.

Bez kategorii Lifestyle Data publikacji: 15 lutego 2018 / Aktualizacja: 2022-03-28

Każdego roku półki wypełniają się kartkami na Walentynki, które mieliśmy wczoraj. Wiele osób szuka prezentów, słodyczy czy kwiatów. Wszystko to by okazać miłość komuś kogo kochamy. Jednak to co robił ten starszy mężczyzna jest największym znakiem miłości, którego nawet byśmy się nie spodziewali.

Klient zauważył mężczyznę, który kupuje kartkę i zapytał go czy kupuje ją dla żony. Być może chciał nawiązać do historii i pochwalić tak długą miłość i mimo stażu chęć wzajemnego obchodzenia walentynek. Staruszek odpowiedział – tak, to kartka dla mojej żony. Wręczę ją wraz z różkami. 

Co za miły gest pomyślał Klient, jednak wtedy staruszek dodał – trzy lata temu zmarła na raka. Codziennie umieszczam świeże kwiaty na jej grobie, a w Walentynki i inne okazje kartki.

„Wciąż kupuję jej róże i kartę i przynoszę je do jej grobu, aby udowodnić jej, że tylko ona może mieć moje serce” – powiedział.

To piękna historia, którą warto się podzielić. Jeśli ktoś się zastanawia czym właściwie jest miłość, to już więcej nie musi. Miłość to właśnie to.

Podobne artykuły