6 grudnia 2021

Tych życzeń nie składaj podczas dzielenia się opłatkiem, jeśli nie chcesz sprawić przykrości!

Boże Narodzenie to dla nas czas radosny. Nasz dom wypełnia świąteczna atmosfera. Unosi się w nim zapach tradycyjnych potraw i śmiech dzieci bawiących się wokół choinki i czekających z niecierpliwością na wizytę św. Mikołaja. Jednak i podczas takich chwil pojawiają się momenty smutku i przykrości. Mogą być one związane z życzeniami, które składamy podczas łamania się opłatkiem. To co powiemy naprawdę ma znaczenie i może sprawić komuś przykrość, a nawet go zranić. Ta chwila niektórym potrafi zepsuć całe święta.

Jakich życzeń podczas Wigilii lepiej nie składać?

Jedną z tradycji Bożonarodzeniowych jest dzielenie się opłatkiem. Symbolizuje on chleb, który w początkach chrześcijaństwa święcono, a następnie dzielono się nim z bliskimi. Obecnie jego rolę pełni opłatek. Jest on tak naprawdę cienkim kawałkiem chleba, który składa się z mąki i wody.

Po tradycyjnym przełamaniu się opłatkiem przychodzi moment na uroczyste złożenie sobie życzeń. Wiele osób życzy sobie zdrowia, szczęścia i radości. Często jednak można trafić na bardziej spersonalizowane życzenia, a niektóre wydają się być życzeniem dla osobowy składającej, a nie odbierającej je.

Zapytaliśmy naszych fanów na Facebooku o to, jakich życzeń lepiej nie składać przy łamaniu się opłatkiem. Zdecydowanie dominowały w nich życzenia, które spełniałyby wolę życzącego, a nie osoby, której są one składane. Zdarza się bowiem, że niektórzy członkowie rodziny uznają ten moment za doskonały, by wyrazić swoje oczekiwania w mniej „agresywny” sposób. Co oczywiście w efekcie jest jeszcze gorsze, niż rozmowa w cztery oczy.

Wśród przykładów przytoczonych przez naszych czytelników pojawiły się takie życzenia, jak:

  1. „Żebyś miała same szóstki w szkole i słuchała rodziców”
  2. „Żeby rodzina była z Ciebie dumna”
  3. „Żebyście w końcu dorobili się dziecka”
  4. „No może w końcu doczekam się wnuka”
  5. „Żebyś sobie wreszcie kogoś znalazł”
  6. „Lepszej pracy”

Co łączy te wszystkie życzenia? Tak naprawdę, nie są one życzeniami dla osoby, której je składamy, ale dla nas samych, lub osób trzecich. Część z nich deprecjonuje tych, którzy je otrzymują. Przykładowo życzenie „lepszej pracy” z góry sugeruje, że to co robimy zawodowo jest małowartościowe w oczach bliskiej osoby, która nam tego życzy.

„Żebyś miała same szóstki i słuchała rodziców” jest tak naprawdę życzeniem dla rodziców dziecka, a nie dla niego samego. Dodatkowo wywiera presję na bycie najlepszym. Przez to dziecko wpada w spiralę niezadowolenia. Wyniki, które osiąga zawsze mogą wydawać mu się mniejsze niż oczekiwania rodziców. To może być wręcz hamulcem do podejmowania niektórych decyzji w obawie, że nie uda się nam być w tym dobrym.

Wśród życzeń mamy również te, które nie uwzględniają naszej woli i decyzji życiowych. Przykładowo „może doczekam się wnuka” zupełnie nie uwzględnia tego, że ktoś może być na etapie życiowym, w którym nie jest gotowy na posiadanie dziecka.

Podobnie wybrzmiewa życzenie „żebyś sobie kogoś wreszcie znalazł”. Życzenie takie złożone bez wiedzy o motywach lub powodach, dla których ktoś jest sam może być raniące. Nie zawsze jest to naszym wolnym wyborem. Ktoś może mieć za sobą związki, o których nie wiemy. Mógł trafić na osoby, które mocno go zraniły. Samotność może też wynikać z innych nieznanych nam powodów, dlatego życzenie, by sobie wreszcie kogoś znaleźć zarzuca pewnego rodzaju niedbalstwo i intencjonalne tkwienie w samotności. Jednocześnie cechuje to jako wadę, a nie bierze pod uwagę tego, że być może jest to świadomy wybór danej osoby.

Czego więc sobie życzyć?

Oczywiście nie oznacza to, że mamy sobie niczego nie życzyć. Jeśli życie danej osoby jest nam mało zdane możemy ograniczyć się do podstawowych życzeń zdrowia i szczęścia. Jeśli natomiast wiemy nieco więcej o kimś, wtedy możemy nawiązać do pozytywnych momentów jego życia, tak by ubrać je w życzenia.

Przykładowo wiedząc, że ktoś stara się o nową pracę, możemy życzyć mu „udanej rozmowy kwalifikacyjnej i zdobycia wymarzonej posady”, zamiast „lepszej pracy”. Czyż nie brzmi to o wiele lepiej? Nie nawiązujmy przy tym do przykrych momentów próbując przekuć je w pozytywne życzenia. Życzenie komuś znalezienia miłości swojego życia, chociaż jest pięknym życzeniem, to z pewnością wzbudzi smutek u osoby, która niedawno z kimś się rozstała.

Reasumując, warto pamiętać o tym, że życzymy komuś, a nie sobie. To nie jest dobry moment na wyrażenie swoich chęci czy planów, które naszym zdaniem ktoś powinien mieć w swoim życiu. Wyjście za mąż, posiadanie dziecka, nawiązanie z kimś bliskich relacji to sprawa prywatna i intymna. Zależna od woli i dojrzałości emocjonalnej danego człowieka. Nie można mu tego narzucać. Życzenia też nie powinny wywierać na kimś presji i dawać do myślenia, czy jest wystarczająco dobry i czy spełnia oczekiwania innych.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!