Alkohol zniknie ze stacji, klienci są wściekli. „Będzie piwo spod lady”

Lifestyle Data publikacji: 08 lipca 2024

Planowane przez Ministerstwo Zdrowia wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych budzi wiele kontrowersji. Część klientów, zwłaszcza tych, którzy w drodze po paliwo kupują alkohol, wyraża zdecydowany sprzeciw. Inni natomiast nie widzą problemu w planowanych ograniczeniach. Kierownicy stacji zwracają uwagę na to, że zyski z nocnej sprzedaży alkoholu stanowią znaczną część ich dochodów. Czy to kwestia wolności wyboru, czy zdrowia publicznego?

Minister Zdrowia, Izabela Leszczyna, zapowiedziała szybkie ogłoszenie projektu ustawy zakazującej sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6, w celu ograniczenia „patologii”. Zdaniem terapeutów uzależnień, sprzedaż alkoholu na stacjach paliw jest problematyczna.

Kierownicy stacji podkreślają, że nocna sprzedaż alkoholu stanowi istotną część ich dochodów. Klienci, którzy odwiedzają stacje w nocy, mają podzielone opinie na temat planowanego zakazu.

Obserwacje na stacjach benzynowych w centrum Łodzi po północy wykazały, że część klientów kupuje alkohol, gdy inne sklepy są zamknięte. Niektórzy z nich twierdzą, że zakaz nie zmieni sytuacji, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto sprzeda alkohol „spod lady”. Inni uważają, że mogą obyć się bez nocnego piwa.

Studenci, którzy często korzystają z możliwości kupna alkoholu na stacjach, zdecydowanie sprzeciwiają się propozycji minister zdrowia. Twierdzą, że rząd powinien skupić się na egzekwowaniu obecnych przepisów, zamiast wprowadzać nowe ograniczenia. Jeden ze studentów sugeruje, że zakaz może prowadzić do podwyżek cen paliwa, co negatywnie wpłynęłoby na popularność rządu.

Niektórzy klienci nie mają problemu z potencjalnym zakazem. Jeden z rozmówców Onetu, wracający z imprezy, powiedział, że stacje benzynowe na Litwie, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, radzą sobie dobrze, a ceny paliwa są porównywalne z polskimi. Twierdzi, że zakaz może okazać się dobrym rozwiązaniem.

Bohdan Woronowicz, doktor nauk medycznych i superwizor psychoterapii uzależnień, uważa, że sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych ułatwia picie osobom, które nie są w stanie kontrolować swojego spożycia.

Podobne artykuły