Co oznacza „pies na kolanka”? Nie to, co myślisz!

Zwierzęta Data publikacji: 2022-10-20

Zwrot „pies na kolanka” znaczy zupełnie coś innego niż nam się wydaje. Nie powinniśmy traktować go dosłownie. Jeśli ktoś szuka „psa na kolanka”, to nie oznacza, że zamierza trzymać go na swoich nogach. Jest to zwrot, który używany jest często przez osoby ze środowiska kynologicznego i w tym artykule wyjaśnimy Wam, jak należy go rozumieć.

Czym jest kynologia?

Jeśli kiedykolwiek planowaliście zakup psa z hodowli, to z pewnością zetknęliście się z pojęciem kynologii. To po prostu nauka o psach, która zgłębia też kwestie związane z hodowlą i tresurą psów. Kynolodzy posiadają więc odpowiednią wiedzę na temat psów, ich rozmnażania, żywienia, przyjmowania porodów, chorób i innych tematów szczegółowo związanych z hodowlą psów.

Najlepsze hodowle, z których możemy kupić pieski zrzeszone są w związkach kynologicznych. Najważniejszym z nich jest Międzynarodowa Federacja Kynologiczna. Jednak w naszym kraju oczywiście funkcjonuje lokalny Związek Kynologiczny w Polsce.

Hodowle zrzeszone w nim muszą spełniać odpowiednie standardy, a osoby je prowadzące muszą posiadać do tego odpowiednie kompetencje. W przypadku pseodohodowli nic takiego nie jest wymagane. Ale różnica jest taka, że pies z hodowli, która należy do Związku Kynologicznego w Polsce wystawi rodowód, a pies może brać udział w konkursach i pokazach. Psy z pseodohodowli są tylko „na kolanka”. I dochodzimy wreszcie do naszego pojęcia.

Co oznacza „pies na kolanka”?

W środowisku kynologicznym psem na kolanka określa się pieska, którego bierzemy do domu, aby po prostu z nami żył. Towarzyszył nam w codziennym życiu. Spędzał czas z dziećmi i rodziną. Nie ma on brać udziału w pokazach czy konkursach dla psów rasowych.

Dlatego, jeśli ktoś pyta o psa rasowego i mówi o psie na kolanka, to oznacza po prostu, że ten piesek musi posiadać rodowód, ale może posiadać jakieś wady, które mogłyby dyskwalifikować go w pokazach. Na przykład w przypadku psów może to być atrofia jąder.

Pojęcia tego często używają też pseudohodowle i tu warto uważać, aby się nie naciąć. Nie mogą dać nam one rodowodu, ale za to mogą dać niższą cenę, bo piesek i tak jest „na kolanka”, więc rodowodu nie potrzebuje.

Podobne artykuły