Planujesz wynajęcie fachowca i zastanawiasz się czy lepiej dać zaliczkę czy zadatek? Zobacz czym się różnią!

Wybraliśmy fachowca do remontu, przychodzi czas na podpisanie umowy i nie wiemy co wybrać, zaliczkę czy zadatek? Dzisiaj opowiemy Wam jakie są różnice bo choć są to dwie różne rzeczy, to mimo wszystko słowa te używane są często zamiennie. Przez to też możemy sobie zaszkodzić tak naprawdę nieświadomie. Należy bowiem rozróżnić zaliczkę i zadatek bo ich prawne uwarunkowania są zupełnie inne.

Umowa o dzieło i remont

Zacznijmy od tego, że zawsze warto jest sporządzić umowę przed przystąpieniem do remontu. Dlaczego? Jest to tylko pozorna oszczędność. Zapłacimy mniej bo fachowiec nie musi tego zgłaszać do urzędu skarbowego i przez to nie zapłaci podatku. Jest to oczywiście niezgodne z prawem. Problemem jest jednak później to, że w razie problemów z wykonaną pracą nie jesteśmy w stanie wyegzekwować reklamacji.

Oczywiście należy rozróżnić osoby, które podchodzą do swojej pracy solidnie i poprawią wszystkie błędy czy niedociągnięcia, które im wytkniemy. Ale musimy liczyć się również z tym, że możemy trafić na osobę niekompetentną, która wykona dla nas pracę, weźmie pieniądze i już więcej się u nas nie pojawi. Nawet gdy dojdzie do różnych niedoróbek, które mogą wyjść nawet w okresie gwarancji czyli w ciągu dwóch lat od wykonania pracy.

Dlatego umowa powinna być koniecznością. Dziwię się fachowcom, którzy jej nie sporządzają bo chroni ona również ich interesy. W umowie mamy możliwość wyszczególnienie planu prac, który szczegółowo opisuje wszystko co zrobimy i ile to będzie kosztowało. W takim przypadku fachowiec zabezpiecza się na wypadki gdybyśmy uznali, że przecież to miało być inaczej.

Oczywiście jest coś takiego jak umowa ustna i warto aby podczas negocjacji cenowych i ustalania zakresu prac był obok nas ktoś znajomy, kto będzie świadkiem tej rozmowy. Następnie możemy żądać na koniec wystawienia rachunku za wykonaną pracę na podstawie umowy ustnej i to będzie dla nas dowodem, który później upoważnia nas do reklamacji.

Zaliczka czy zadatek

Zaliczki w branży remontowej są bardzo częstą praktyką. Nie ma w tym nic dziwnego, często fachowiec np. hydraulik czy elektryk musi zakupić najpierw materiały w hurtowni. Wykonać zlecenie i dopiero później po wykonanej pracy odebrać zapłatę. Gdy materiały są drogie nic więc dziwnego, że chciałby otrzymać zaliczkę, która pokryje koszt materiałów, a późniejsza dopłata koszt jego pracy. Dlatego często zdarza się, że przed przystąpieniem do realizacji musimy wpłacić zwyczajowe 10 do 30 procent zaliczki.

Jak widzicie użyliśmy słowa zaliczka. Prawda, że w takiej sytuacji ono domyślnie nam się nasuwa na język? Zapominamy jednak często o tym, że jest również coś takiego jak zadatek. Zaliczka i zadatek natomiast nie są tym samym i te dwie rzeczy należy od siebie odróżnić.

Czym różni się zaliczka od zadatku

Do momentu przekazania pieniędzy tak naprawdę nie ma to dla nas większego znaczenia. Umawiamy się przykładowo na 10 procent zadatku bądź zaliczki i tyle przekazujemy. Słowo to jednak nabiera swojej wartości gdy coś zaczyna dziać się nie tak. Gdy któraś ze stron nie wywiązuje się ze swojej umowy to czy wręczyliśmy zaliczkę czy zadatek ma duże znaczenie.

Jeśli zwróciliście uwagę na zwrot “któraś ze stron” to bardzo słusznie. My jako zleceniodawcy również możemy nie wywiązać się ze swoich obowiązków wynikających z umowy np. nie udostępniając na czas mieszkania do remontu, przez co fachowiec nie może zarabiać wykonując inne zlecenie i musi czekać na nas. Chroni to bowiem interesy obydwu stron.

Czym jest zaliczka? To w zasadzie jedynie potwierdzenie tego, że chcemy by ten ktoś wykonał dla nas określona pracę. To pieniężna forma powiedzenia “wybieram Pana”. Wręczamy zaliczkę i w przypadku gdy np. fachowiec wygra w totka i przestanie pracować poinformuje nas o tym, że zrywa umowę i oddaje nam zaliczkę. My również możemy powiedzieć, że rezygnujemy z usługi i prosimy o zwrot zaliczki.

Co w przypadku gdy wręczymy zadatek? Tutaj kwestia się już zmienia. W przypadku gdy mamy do czynienia z zadatkiem i jedna ze stron nie wywiążę się z umowy to zadatek nie podlega zwrotowi. Jeśli stroną poszkodowaną jest wpłacający może nawet zażądać zadatku w dwukrotnie większej kwocie. Taki zapis możecie spotkać często w umowach najmu mieszkania. Doświadczony wynajmujący doskonale wie, że w umowie lepiej jest wpisać zadatek niż zaliczkę. My bardzo łatwo możemy złapać się na ten haczyk i gdy okaże się, że dzień później znajdziemy lepsze mieszkanie, nie będzie już odwrotu.

Kiedy używać zadatku a kiedy zaliczki?

Zaliczka jest dobrą formą do osób, które darzymy zaufaniem. Wiemy, że wykonają swoją pracę, a w razie problemów zawsze się ze sobą dogadamy. Zadatek natomiast jest bardzo dobry w przypadku gdy kogoś nie znamy i nie darzymy go zaufaniem. Wtedy stanowi on pewną formę kieratu, który sprawia, że obie strony starają się wywiązać jak najlepiej ze swojej umowy. Nikt przecież nie chciałby tracić pieniędzy.