
Każdy kto opiekował się osobami starszymi czy swoimi dziadkami czy rodzicami wie jak jest to męczące i pracochłonne zajęcie. Jednak nie zawsze osoby te wymagają całodobowej opieki. Często funkcjonują samodzielnie, ale z racji naszego trybu życia kontakt z nimi jest bardzo ograniczony. To prowadzi do depresji u osób starszych, która jest często lekceważona, a nie powinna.
Żyjemy swoim własnym życiem. Mamy dom, dzieci, pracę, znajomych. Mamy również starszych dziadków czy rodziców, którzy również żyją swoim własnym życiem, ale jest ono często dużo samotniejsze.
Nie chodzą do pracy, w której cały czas mają kontakt z innymi osobami. Ich życie jest bardzo powtarzalne. Często jest też mocno samotne. Dni się dłużą. Zwłaszcza gdy z pary została tylko jedna osoba. Kontakt z bliskimi jest rzadki – przecież dzieci mają swoją pracę. Nigdy nie mają czasu. Nie będę się im narzucać.

To prowadzi do depresji i to jest bardzo istotny problem bo depresja u osób starszych jest dość częstym zjawiskiem. Nie ma dla tej choroby górnej granicy wiekowej. Dr. n. med. Anna Mosiołek rozmowie z Newsweekiem powiedziała, że najstarsza pacjentka miała 94 lata. To właśnie lektura tego artykułu natchnęła mnie do napisania paru zdań na ten temat. Tym bardziej, że jest to coś co jest bliskie memu doświadczeniu. Opiekując się takimi bliskimi zrozumiałam jak ciężkie jest ich życie i jak bardzo łakną kontaktu z innymi, a jednocześnie jak mało zainteresowania im okazujemy. Trzeba jednak wiedzieć jedno. Gdy to zrozumiemy może być już za późno na naprawienie błędu.
Według podanych przez naukowców faktów depresja u osób starszych może być związana z samym procesem starzenia się biologicznego. Sama zauważałam to u osób starszych. Gdy chciały zrobić coś co zwykle robiły, ale już nie mogły. Powodowało to złość i irytację. Głowa chciała, ale ciało odmawiało już posłuszeństwa. Brakowało siły czy zdolności manualnych.
Jednak dużo ważniejszy, przynajmniej moim zdaniem jest drugi czynnik – psychologiczny. Należy do niego poczucie wyobcowania społecznego. Osoby starsze żyją trochę na uboczu w samotności. Jeśli ktoś ma szczęście otoczony jest bliskimi czy znajomymi. Jeśli go jednak nie ma kroczy przez życie samotnie i samotnie musi radzić sobie ze starzeniem się i zwiększającą niedołężnością, która wynika z wieku.
Myślę, że wyrazem tego jest to, że osoby starsze chętnie zaczepiają innych. Z moich rówieśników mało kto zagada do drugiej osoby tak o po prostu stojąc w kolejce w sklepie. Za to osobom starszym bardzo często się to zdarza. Może to po prostu potrzeba nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z innymi?
Dlatego zachęcam Was by spędzać więcej czasu z osobami starszymi, zwłaszcza jeśli to Wasi bliscy. Nie pozwólcie by poczuły się dla Was ciężarem.

Babcia może dzwonić kolejny raz i zapraszać na herbatkę, a ty kolejny raz odmówisz argumentując „mam swoje życie i obowiązki, nie dam rady”. Zastanów się jednak czy są one tak ważne. Jeśli tak może postaraj się zmienić formę odmowy. Nie sugeruj, że osoba ta przeszkadza Ci w Twoim zabieganym życiu. Jak inaczej brzmiałoby „Babciu, wiesz, że Cię kocham, ale nie dam rady w tę sobotę. Jeśli masz czas wpadnę w tygodniu”. Tu też kryje się słowo, którego też zbyt rzadko używamy. Kocham cię. Gdy byliśmy dziećmi rodzice mówili nam to co chwilę. Teraz mówimy to swoim dzieciom. Nasi rodzice nadal nam to mówią, ale czy w odpowiedzi też otrzymują zapewnienie miłości? Wiem o tym bo też nie mówiłam tego zbyt często. Nie wiem dlaczego. Jedyne co wiem, że już okazji tego powiedzieć nie będę mieć. Dlatego jeśli ją macie, przyjmijcie moją radę i powiedzcie swoim rodzicom czy dziadkom, że ich kochacie. To dwa słowa, które tak wiele mogą dla nich znaczyć.
Pamiętajcie również o tym, że depresja jest chorobą, którą się leczy. Dlatego jeśli u swoich bliskich zauważycie jej objawy wyciągnijcie rękę i zaoferujcie pomoc.