Masz za małe mieszkanie? Ona mieszka na 8m2 – zobacz, jak wygląda jej życie!

Kategoria: Lifestyle
Tagi: brak tagów
Data publikacji: 2017-07-02 / Aktualizacja: 2024-01-13

Dzisiaj przeniesiemy się do mikroskopijnie małego apartamentu w Tokio, który ma zaledwie 8 m2. Założę się, że wielu z Was ma podobnej wielkości łazienkę. Ona natomiast zmieściła na tej powierzchni całe swoje życie. Jesteście ciekawi, jak wygląda jej życie na takim metrażu?

Przed sobą widzicie prawie cały apartament. Jest to widok po wejściu do mieszkania. Muszę przyznać, że jak na razie nie wygląda to tak strasznie, co prawda jest ciasny, a mikrofalówka znalazła swoje miejsce na korytarzu tak samo, jak i wąziutkie biurko.

Kuchnia

Kuchnia jest oczywiście malutka. Jednak z tego co zauważyłam na wielu dokumentach z Japonii, kuchnie są raczej symboliczne. Japończycy ewidentnie nie są zwolennikami gotowania w domu. U nas kuchnia jest miejscem wyjątkowym, które nadaje charakteru całemu domowi. Tam traktuje się ją bardzo użytkowo i raczej jako miejsce przygotowania szybkiego posiłku.

Zaobserwuj nas na Facebooku

Ciekawe biurko

To jest całe biuro naszej bohaterki. Co ciekawe znalazła na swoim i tak małym biurku miejsce jeszcze na dekoracje :) Przyznam się, że mam spoooro większe i zawsze mi brakuje na nim miejsca :)

Toaleta

W mieszkaniu znalazła się oczywiście toaleta z prysznicem. Nie wiem, czy nie jest nawet mniejsza od tej, którą możemy znaleźć w pociągu. W każdym razie według autorki to ma też swoje plusy.

Co ciekawe zlew i muszla klozetowa to jedno urządzenie. Wystarczy odsunąć zlew, aby zobaczyć muszlę. Widać w Japonii takie małe mieszkania to nic nadzwyczajnego i specjalnie pod tym kątem zostały stworzone pewne rozwiązania.

Sypialnia

Sypialnia znajduje się na górze, po schodach, które widoczne były po wejściu do mieszkania. Jest tam jedynie łóżko, a właściwie materac.

Akurat to dla mnie najmniej istotne miejsce w domu, tak naprawdę spać mogę wszędzie. Byleby było odpowiednio dużo miejsca, aby się wyprostować, więc wcale takie rozwiązanie by mi nie przeszkadzało.

Podobne artykuły