
Ludzie zwracali na nią uwagę, uważali ją za grubą i to ją bolało. Dziwne spojrzenia i podśmiewanie się stały się codziennością Debbie. Przypomina sobie nawet sytuację, gdy minął ją samochód z dwoma młodymi kobietami, które rzuciły ją z auta kebabem. Przez to jej poczucie własnej wartości było bardzo niskie. Myślała, że jest bezwartościowa i tak się też czuła. Bolało ją to na tyle, że w swoim domu nie miała żadnego lustra. Nie ma również żadnych zdjęć ze swoimi dorastającymi dziećmi.
W momencie gdy była najcięższa ważyła aż 165 kilogramów. Urodziła trójkę dzieci. Podczas pierwszej ciąży musiała długo leżeć i przez to sporo przytyła. Zanim zdążyła schudnąć po ciąży zaszła w kolejną. Jej dieta również nie była taka jak powinna, nie ma co ukrywać. Jak sama mówi, podobnie jak wiele innych otyłych osób podjadała w tajemnicy. Ukrywała się nawet przed swoją rodziną i jadła w samochodzie.
Jak sama mówi, jej mama mieszka 15 minut od niej. Gdy wsiadała do samochodu z paczką Kit Katów zjadała je zanim dotarła na miejsce. Później Debbie zwichnęła kolano i przez pół roku miała ograniczony ruch. Do tego doszła cukrzyca typu 2. To wszystko sprawiło, że doszła do tak wielkiej wagi. Punkt zwrotny w jej życiu nastąpił w 2017 roku.
Pojawiły się problemy zdrowotne. Wątroba zaczęła zawodzić. Wyglądała tak jakby spożywała nadmierne ilości niskiej jakości alkoholu, a Debbie przecież nie piła. Wtedy lekarz wstrząsnął nią gdy powiedział, że będzie martwa zanim skończy pięćdziesiątkę.

Debbie postanowiła zmienić swoje życie i zacząć jeść zdrowiej. Zmniejszyła ilość spożywanych kalorii i usunęła ze swojej diety cukier oraz rafinowane węglowodany. Byłą dla siebie naprawdę surowa i jadła 800-1000 kalorii dziennie. Waga zaczęła spadać szybko. Nie poprzestała na tym, uczyła się zdrowego żywienia i dalej trwała w swoim postanowieniu. Teraz wygląda wyśmienicie, ale to co najbardziej się zmieniło to nie obwód pasa, ale jej głowa – poczucie własnej wartości i zadowolenie z życia.
Otyłość to problem często natury psychicznej. Walcząc z otyłością często tak naprawdę walczymy sami ze sobą. Jeśli uda się nam pokonać własne niezdrowe nawyki i zamienimy je innymi, możemy naprawdę wiele zdziałać. Niech ta historia Was zmotywuje. Również Wy możecie osiągnąć swój cel.