Fidget Spinner, czy warto kupić go dziecku?

Parenting Data publikacji: 06 czerwca 2017

Wiele mówi się na temat tej zabawki. Stałą się ostatnio bardzo popularna i pojawiło się wiele głosów na jej temat z mediów. Niektórzy rodzice alarmują, że może dziecku zrobić krzywdę. Faktycznie, ale tak naprawdę każda zabawka używana w nieodpowiedni sposób może być niebezpieczna.

Do sprawy dołączył się również Kościół Katolicki, który ostrzega przed indoktrynacją dzieci przez Szatana za sprawą tej zabawki. Jestem wierząca, ale do tej teorii podchodzą bardzo sceptycznie i nie widzę takiego zagrożenia.

Postanowiłam więc zaryzykować i kupić Fidget Spinnery swoim dzieciom oraz podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami na ich temat.

Co to jest Fidget Spinner

Zabawka ta została wymyślna kilka lat temu. Jeśli miałabym ją do czegoś porównać to po prostu takie jo-jo z czasów mojej młodości. Tamto kręciło się na sznurki, a to kręci się na łożysku wokół swojej osi. Sama konstrukcja przypomina trójkąt i jest bardzo prosta. Ceny również są niewielkie więc nawet na próbę kupując je wiele nie tracimy.

Założenie zabawki jest proste, ma ona odstresować. Szczególnie polecana jest dzieciom z ADHD. Pozwala skupić się na czymś i ukoić nerwy lub po prostu zająć czymś ręce. Mój mąż podkradł ją dzieciom aby ułatwić sobie rzucanie palenia, gdy ma ochotę na papierosa po prostu idzie sobie chwilę pokręcić :)

Czy warto kupić go dzieciom?

Początkowo byłam sceptyczna i nie rozumiałam fenomenu tej zabawki. Dzisiaj jednak coraz bardziej się do niej przekonuję i sama nawet biorę ją w ręce żeby sobie nią pokręcić. Powiem Wam szczerze, dawno nie widziałam aby moje dzieci były na czymś tak skupione.

Telefony poszły w bok, telewizja też. Skupiają się na kręceniu tym małym trójkątem z łożyskami i próbują odtwarzać triki, które znalazły w Internecie. Dawno nic tak bardzo nie zaabsorbowało ich jak właśnie ta zabawka. Potrafią usiąść, kręcić nimi i wpatrywać się w nie tak jak my kiedyś w bączki. Sprawdzają kto zakręci mocniej i u kogo spinner będzie kręcił się dłużej.

Nie wiem jak długo ta fascynacja potrwa, trwa na razie kilka dni. Wiem jednak, że gadżet ten naprawdę przysporzył im mnóstwo frajdy. Ważne jest tylko aby kupić w miarę dobrą jakościowo zabawkę bo faktycznie wypadające z niej elementy mogłyby dziecku zrobić krzywdę. Tym bardziej, że moja najmłodsza córeczka na początku chciała wziąć go do buzi bo był fajny i kolorowy, więc może i nawet smaczny :) Ten, który widzicie na zdjęciu jest już przeze mnie spradzony. Jest solidny, ale wykonany z metalu więc dosyć ciężki. Dlatego lepszy dla starszych dzieci, a dla młodszych na pewno lepszy byłby plastikowy, lżejszy.

Myślę, że nie tylko rozwijają w nich umiejętności skupienia się na jednej czynności, ale też wytrwałość. Przecież aby nauczyć się pewnego triku z Internetu trzeba dużo cierpliwości i powtarzalności jednej czynności. To też uczy ich kontroli ruchowej.

Jeśli więc Wasze dziecko o nim marzy to warto przemyśleć zakup. Zabawka nie jest droga, a pozwala na pewno dziecku się trochę rozwinąć, a już z pewnością odciągnie je od typowych rozrywek typu gry czy telewizja.

Podobne artykuły