
Ogórki kiszone i ogórki kwaszone – czy to dwa różne produkty, czy tylko dwie nazwy tego samego? W polskich spiżarniach jedne i drugie goszczą od pokoleń. Warto wyjaśnić, jak jest naprawdę.
Kiszenie i kwaszenie – to samo
Kiszenie i kwaszenie to ten sam proces fermentacji mlekowej. To naturalny sposób konserwacji warzyw, w którym bakterie kwasu mlekowego przetwarzają naturalne cukry na kwas mlekowy. Dzięki temu ogórki zyskują charakterystyczny smak, dłużej zachowują świeżość i stają się źródłem cennych probiotyków wspierających odporność i mikroflorę jelit.
Warto wiedzieć, że historycznie pierwszym określeniem było kwaszenie, a dopiero później spopularyzowała się nazwa kiszenie. Dziś obie są używane zamiennie i oznaczają dokładnie to samo.
A co z ogórkami w occie?
Na sklepowych półkach często obok ogórków kiszonych/kwaszonych znajdziemy ogórki zalane octem. To jednak inny produkt – marynowany, a nie kiszony. W ich składzie zamiast fermentacji mlekowej mamy sztuczne zakwaszenie octem lub innymi substancjami konserwującymi.
Dlatego, aby mieć pewność, że kupujemy prawdziwe ogórki kiszone (czyli kwaszone), zawsze warto zajrzeć na etykietę. W składzie naturalnych kiszonek znajdziemy tylko ogórki, wodę, sól i przyprawy – bez octu.