Kategorie

Czy spróbowanie cukierka w sklepie to kradzież?

Kategoria: Lifestyle
Tagi: brak tagów
Data publikacji: 2022-05-09

W sklepie wiele produktów sprzedawanych jest na wagę. Możemy samodzielnie nabrać do woreczka tyle, ile chcemy. Niekiedy zauważamy osoby, które degustują przed wyborem np. cukierków na wagę. Czy taka konsumpcja może być już kradzieżą?

Czy można spróbować towaru w sklepie?

Jeśli zagłębimy się w Kodeks cywilny, wtedy dowiemy się czym jest sprzedaż. Mówi o tym artykuł 535. Pojęcie umowy sprzedaży. Paragraf pierwszy głosi:

Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.

Co możemy z niego wywnioskować? Właścicielem danego produktu, który znajduje się na sklepowej półce jest sprzedawca, czyli sklep. Dopiero w momencie zawarcia umowy sprzedaży kupujący nabywa własność tego produktu, a więc może zacząć nim dysponować. Może go zjeść, oddać komuś, a nawet wyrzucić.

Aby doszło do umowy sprzedaży musimy rzecz odebrać i zapłacić za nią sprzedawcy odpowiednią cenę. Umowa więc realizuje się w momencie, gdy płacimy za produkt przy kasie. Jeśli więc nie doszło jeszcze do umowy sprzedaży, a więc nie zapłaciliśmy za produkt, wtedy zjadając go dopuszczamy się kradzieży.

Co na to sklepy?

Spotkamy się z różnymi sytuacjami. Często zdarza się tak, że mama da dziecku jedną bułkę do zjedzenia w trakcie zakupów, a kwasie poinformuje, aby ją doliczyć. NIe mamy więc tutaj zamiaru kradzieży i chociaż tak robić nie powinniśmy, to sytuacja jest uregulowana i zapewne nikogo z tego tytułu nie spotkają żadne przykrości.

Jeśli zjemy jeden cukierek, posmakuje nam i kupimy więcej, to teoretycznie musielibyśmy ten jeden dodatkowo poprosić o zważenie. Jeśli tego nie robimy, to dopuszczamy się kradzieży. Zapłaciliśmy za mniejszą ilość towaru, niż faktycznie wynieśliśmy ze sklepu. Można powiedzieć, że jeden cukierek to nie wiele. Jednak tutaj można już mówić o kwestii skali. Jeśli takie zachowanie byłoby powtarzalne przez wielu kupujących, wtedy straty byłyby większe.

W każdej takiej sytuacji kierownik sklepu może oskarżyć nas o kradzież i wezwać policję, co będzie wiązało się z nieprzyjemnościami. Dlatego lepiej ich unikać.

Mogą Cię zainteresować