Czy skaling boli?

Bez kategorii Lifestyle Data publikacji: 17 stycznia 2020 / Aktualizacja: 2022-03-28

Wiele osób przed zabiegiem zastanawia się czy skaling boli. Pomożemy Wam w odpowiedzi na to pytanie. Zabieg sam w sobie warto zrobić. Skaling to po prostu usuwanie kamienia nazębnego, który gromadzi się na płytce nazębnej.

Czy wiesz o tym, że może on być przyczyną nawet zapalenia opon mózgowych? Oprócz tego jest przyczyną chorób dziąseł i zębów, nie mówiąc już po prostu o jego nietetycznym wyglądzie i powodowaniu nieświeżego oddechu.

Zęby mają bardzo duży wpływ na nasz organizm i warto patrzyć na człowieka w sposób holistyczny.

Jak przebiega skaling?

Skaling jest zabiegiem, który polega na usuwaniu kamienia nazębnego. Kamień nazębny może gromadzić się na zębie i wtedy jest to kamień naddziąsłowy, ale również pod dziąsłami, a wtedy mamy do czynienia z kamieniem poddziąsłowym.

Zabieg skalingu przebiega na różne sposoby. Kiedyś robiło się to manualnie używając dłutka czy innych narzędzi dentystycznych. Nie jest to jednak powszechna dzisiaj metoda ze względu na swoją niedokładność. Jeśli więc Twój dentysta ją nadal stosuje to warto zastanowić się nad jego zmianą. Obecnie stosuje się inne dużo skuteczniejsze sposoby na pozbycie się kamienia nazębnego.

W zależności od tego, do którego dentysty się udamy i jaką metodę on wybierze skaling może być przeprowadzony np. chemicznie. Wtedy na zęby nakładany jest specjalny preparat, który rozpuszcza kamień, a następnie jest on wypłukiwany pod ciśnieniem z przestrzeni między zębami.

Najpowszechniejsza jest metoda mechaniczna, podczas której frezuje się zęby. W ten sposób usuwa się kamień, który podczas frezowania jest odrywany od płytki nazębnej.

Oprócz tego kamień może być usuwany laserowo, dźwiękowo i ultradźwiękowo.

Metoda często też jest dopiera ze względu na to czy mamy do usunięcia kamień, który znajduje się naddziąsłami czy też pod nimi.

Po wykonaniu zabiegu skalingu poleruje się zęby. Jest to już dużo przyjemniejsza czynność, która przypomina mycie ich szczoteczką elektryczną. Dzięki polerowaniu kamień nie będzie osadzał się tak szybko ponownie.

Czy skaling boli?

Wszystko zależy od metody, ale raczej możemy spodziewać się tego, że użyta zostanie metoda mechaniczna. Ciężko jest tutaj też na 100% powiedzieć, że nie będzie Ciebie nic bolało, ból zawsze się pojawi bo dentysta oczyści zęby również przy dziąsłach co powoduje ich podrażnienie. Dlatego ból się pojawia, ale jak jest duży to indywidualnie zależy od progu bólu danej osoby.

Jeśli nigdy nie byliście na takim zabiegu to może podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami. Jestem osobą, która próg bólu ma raczej wysoki bo zabieg ten nie sprawia mi żadnych problemów ku zdziwieniu dentystów. Samo frezowanie zębów nie boli (chyba, że masz duża nadwrażliwość), ból jest odczuwalny przy frezowaniu ich przy dziąśle. Ja go oceniam jednak jako słaby, ale wiem, że inne osoby przeżywają to bardziej.

Na szczęście zabieg ten można wykonać po prostu po znieczuleniu miejscowym. Ostatnio właśnie po zabiegu rozmawiałam z dentystką. Powiedziała mi, że pacjenci są naprawdę różni. Ostatnio trafiła się jej Pani, która płakała przy zabiegu i nie pozwoliła zrobić sobie niczego bez znieczulenia. W moim przypadku była zdziwiona, że siedzę tak spokojnie niewzruszona zabiegiem. Nie jestem więc chyba dobrym punktem odniesienia.

Nie jest to na pewno zabieg, który jest przyjemny. Musimy przygotować się na pewien dyskomfort przez około godzinę czasu bo tyle to trwa. Oczywiście w zależności od ilości zebranego kamienia nazębnego.

Zabieg ten warto od razu połączyć z piaskowaniem i fluoryzacją. Piaskowanie dodatkowo oczyszcza zęby docierając do wszystkich trudno dostępnych miejsc. Niektórym kojarzy się to z piaskowaniem takim jak np. karoserii samochodowej. Jest w tym porównaniu trochę prawdy. Oczywiście urządzenie jest dużo mniejsze, przypomina aerograf modelarski. Nie ma tam oczywiście paski, a jest sól.

Po piaskowaniu warto dodatkowo zadbać o nasze zęby przez fluoryzację, która je wzmocni i uodporni. Po tych zabiegach pojawić może się większa wrażliwość na ciepło i zimno. Będzie jednak ona czasowa. Fluoryzacja dzisiaj nie wygląda tak jak za naszego dzieciństwa w szkole podstawowej gdzie dostawaliśmy szczoteczkę i pastę do umycia zębów.

Dostajemy coś co przypomina ochraniacz na zęby dla sportowca. W środku znajduje się specjalny żel, nakładamy tę formę na zęby i zagryzamy na trzy minuty. Przez skaling dziąsła są podrażnione więc czuć małe uczucie pieczenia, ale też jest to jak najbardziej do zniesienia.

Ile kosztuje skaling?

Średnia cena to 150 zł za całą jamę ustną. Oczywiście w zależności od miasta cena ta może się różnić, ale raczej nie będzie większa tylko mniejsza. Jeśli jednak mamy do czynienia ze skalingiem poddziąsłowym cena wzrośnie dwukrotnie.

Jak często można robić skaling?

Tak naprawdę skaling można robić wedle potrzeby, zależy to od tego jak szybko odkłada nam się kamień nazębny. Nie przeprowadza się jednak zabiegu częściej niż 1-2 razy w ciągu roku.

Co daje nam skaling?

Oprócz tego, że płytka nazębna zostaje oczyszczona z kamienia co jest niebezpieczne dla zdrowia jamy ustnej, ale też całego organizmu, to zabieg ten sprawia również, że nasz uśmiech staje się bielszy. Co prawda efekt nie jest tak duży jak przy wybielaniu, ale jest na pewno widoczny.

Wiele osób, które mają problem z kamieniem nazębnym od lat i nie robiły nigdy skalingu może rozwiązać problem nieprzyjemnego oddechu z ust.

Zęby stają się też gładsze i czuć to bardzo dobrze po przejechaniu po nich językiem.

Powody powstawania kamienia nazębnego

Skoro jesteśmy już przy temacie skalingu to warto powiedzieć sobie również o tym dlaczego kamień nazębny powstaje.

Można śmiało powiedzieć, że większość z nas ma z nim problem. Jest to jednak normalnym procesem i nie ma czym się wstydzić.

Nawet gdy regularnie myjemy zęby to odkłada się na nich płytka nazębna. Jest to osad, w którym znajdują się bakterie. Płytka ta rośnie i rośnie. Usuwamy ją przez zwykłe mycie zębów. Jeśli zdarzyło Wam się nie umyć zębów przez jeden dzień to na pewno mogliście wyczuć ją swoim językiem. Czuć wtedy na zębach osad.

Jednak jeśli zębów nie myjemy dokładnie, a dodatkowo nie tak często jak powinniśmy, płytka nazębna przekształca się w kamień nazębny. Nie da się go usunąć szczoteczką do zębów, dlatego potrzebny jest zabieg taki jak skaling.

Najlepszym sposobem na zapobieganie osadzaniu się kamienia nazębnego jest odpowiednia higiena jamy ustnej. I nie chodzi tylko o to by myć zęby regularnie, ale też by robić do dobrze. Jeśli płytka nazębna będzie pozostawać to w tych miejscach będzie tworzył się kamień nazębny.

Jak poprawnie myć zęby

Aby prawidłowo umyć zęby musimy pamiętać o myciu zewnętrznej i wewnętrznej powierzchni zębów górnych i dolnych. Szczoteczkę ustawiamy pod kątem 45 stopni do linii dziąseł. Czyścimy je ruchem obrotowym lub wymiatającym od dziąseł do korony zębów.

Pamiętaj również o czyszczeniu powierzchni żującej zębów górnych i dolnych wykonując krótkie ruchy do przodu i do tyłu. Na koniec pamiętaj o wyczyszczeniu języka, który jest również powierzchnią, na której znajdują się bakterie.

Mycie zębów powinno trwać przynajmniej dwie minuty. Nie śpiesz się, wykonuj czynność staranie. Jeśli będziesz robić to w pośpiechu ominiesz trudno dostępne miejsca, w których zacznie gromadzić się kamień nazębny.

Gdy wybierasz szczoteczkę staraj się by była ona dość miękka, wtedy lepiej dopasowuje się do kształtu zębów i pozwala dokładniej umyć szczeliny między nimi. Główka szczotki też powinna być nie duża, to ułatwia dotarcie do takich miejsc. Wiele osób myśli, że większa szczoteczka jest lepsza bo szybciej umyjemy zęby bo więcej obejmuje na raz. To jednak sprawia, że mycie jest niedokładne.

Jeśli możesz sobie na to pozwolić dobrym wyjściem jest też szczoteczka elektryczna. Ma małą główkę co ułatwia docieranie do trudnych miejsc, a do tego sama się obraca więc ułatwia mycie zębów. Jest też bardzo pomocna dla osób, które mają problemy ze sprawnością manualną.

Pamiętaj też o tym, że szczoteczka nie jest wieczna. Co trzy miesiące powinnaś wymienić ją na nową. Warto też robić to po każdej chorobie. Znajdują się na niej bakterie, które potem znów sobie aplikujemy po wyleczeniu się z choroby.

Podobne artykuły