29 sierpnia 2020

Sąsiad zagraca klatkę schodową. Jak sobie z tym radzić?

Klatka schodowa powinna być czysta i pusta. To gwarantuje wszystkim mieszkańcom bloku wygodne korzystanie z niej. Niestety często jest inaczej. Na klatce schodowej znajdziemy wózki dziecięce, rowery, hulajnogi, a nawet śmieci, które właściciel mieszkania wolał wystawić na klatkę, niż znieść je do kosza.

Czy w takiej sytuacji jesteśmy w stanie coś zrobić. Jakie możliwości daje nam prawo i gdzie zgłosić się gdy zwykła rozmowa z sąsiadem zawodzi? Zagracona klatka schodowa to niebezpieczeństwo i nie warto zostawiać tej sprawy samej sobie.

Zagracenie klatki schodowej

Pamiętajmy o tym, że klatka schodowa to jedyna droga ewakuacyjna jaką mamy. Oczywiście wszyscy dobrze wiemy, że bywają różne sytuacje w życiu. Czasem nie możemy od razu wnieść wózka i musimy zostawić go przy drzwiach do klatki.

Jako sąsiedzi musimy żyć w relatywnie dobrych stosunkach. Warto więc czasem sobie pomóc i na przykład udzielić pomocy we wniesieniu wózka do piwnicy lub do mieszkania.

Mamy również prawo zwracać innym uwagę i żądać by przestrzeń wspólna jaką jest klatka schodowa, nie była zagracona rzeczami, które swoje miejsce powinny mieć w piwnicy lub mieszkaniu.

Gdy jednak już wszystko zawodzi, sięgnąć musimy po literę prawa, a ta stoi po naszej stronie.

Nie wolno zagracać klatki

Klatka schodowa jest częścią wspólną budynku, ale nie oznacza to, że możemy ją traktować jak przechowalnię i trzymać w niej wózki, rowery, hulajnogi czy nawet meble.

Jest to jednocześnie droga ewakuacyjna, a również jedyna droga, którą do naszego mieszkania mogą dostać się służby ratunkowe. Wyobraźmy sobie sytuację, w której ratownicy medyczni nie są w stanie wynieść bliskiej nam osoby na noszach, bo klatkę zagracają meble, które wystawił sąsiad.

Interesujące nas zapisy prawne znajdziemy w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Znajdziemy tam wiele zapisów, które można złamać przez zagracenie klatki. Jednym z nich może być ograniczenie dostępu do gaśnic i urządzeń przeciwpożarowych. Ograniczenie dostępu do wyjść ewakuacyjnych, wyłączników tablic rozdzielczych prądu czy instalacji gazowej. Wiele przedmiotów znajdujących się na klatce zwiększa też zagrożenie pożarowe – wózek dziecięcy jest materiałem łatwopalnym i nie raz dochodziło do podpaleń wózków na klatkach schodowych. To samo dotyczy mebli, które wykonane są z materiałów łatwopalnych.

Regulamin spółdzielni to kolejny dokument, który reguluje to w jaki sposób możemy korzystać z przestrzeni wspólnej. Jednak biorąc pod uwagę to, że regulamin taki musi być spójny z aktami prawnymi wyższego rzędu, nie będzie w nim przyzwolenia do korzystania z klatki schodowej, jak ze swojej prywatnej przechowalni na rzeczy, na które zabrakło miejsca w mieszkaniu.

Gdzie się zgłosić?

W pierwszej kolejności warto o naszych obiekcjach poinformować sąsiada. Oczywiście nie każdy sąsiad jest osobą, z którą mamy ochotę porozmawiać i wiemy z góry, że nic nie wskóramy.

W takim wypadku kierujemy się do wspólnoty, najlepiej drogą pisemną. Wspólnota mieszkaniowa posiada w swojej mocy narzędzia, które może wykorzystać do tego, aby zdyscyplinować mieszkańców. Oczywiście dokona ona oceny problemu. Na jej podstawie może wybrać jej zdaniem adekwatne instrumenty.

Jeśli oczekujemy szybkiej reakcji, możemy zgłosić sprawę do Straży Miejskiej. Ta ma możliwość nałożenia kary pieniężnej na wspólnotę za złamanie przepisów ochr. ppoż. W interesie wspólnoty będzie więc ustalenie czyje rzeczy zagraciły klatkę schodową.

Kontrolami spełnienia wymaganych przepisów ochr. ppoż. zajmuje się Straż Pożarna i do niej można również kierować wnioski. Straż Pożarna może nawet nakładać mandaty karne i to nie małe bo w wysokości do 5 tys. zł.

Warto jednak mieć na uwadze, że sprawy takie często kończą się po prostu upomnieniem. Warto jednak walczyć o to by rzeczy te zniknęły z części wspólnej. Póki nic się nie stanie, może to nawet zbytnio nam nie przeszkadzać i przymkniemy oczy na to, że musimy przecisnąć się obok wózka.

Gdy jednak dojdzie do sytuacji awaryjnej, takie zagracenie korytarza może być przyczyną tragedii.