
Jego żona Sue bardzo chciała mieć psa, jednak Robert nie chciał za bardzo się na to zgodzić. Po pewnym czasie uległ namowom i zgodził się na małego pieska.
Wybrali szczeniaczka dla siebie. Był mały i słodki, a Sue wreszcie miała swojego upragnionego psa, którym mogła się zajmować. Z czasem jednak okazało się, że szczeniak rośnie i rośnie i nie przestaje przestawać rosnąć.

Z małego szczeniaczka wyrósł pies gigantycznych rozmiarów. Jego imię Yogi Bear zdaje się mieć tutaj drugie znaczenie. Faktycznie jest on wielki niczym niedźwiedź.

Para nie spodziewała się, że będzie tak wielki. Pies waży ponad 90 kg! Łatwo wyobrazić sobie, że utrzymanie takiego psa nie należy też do zbyt tanich. Pies takich rozmiarów z pewnością pochłania spore ilości jedzenia.
Oczywiście Sue kocha swojego dużego pupilka. Jest bardzo ciekawski i lubi zwracać na siebie uwagę. Gdy wsiada do samochodu zajmuje całą tylną kanapę.