Ostatnio obserwowałam jedną matkę w przychodni i wielu rodziców popełnia ten sam błąd co ona!

Parenting Data publikacji: 02 marca 2018

Czasami lubię obserwować rodziców i nie tylko dlatego, że robią coś źle, ale sama mogę się wiele nauczyć. Podpatruję pewne zachowania, a później je analizuję i staram się znaleźć odpowiednie informacje, które nakierują mnie na to czy jest to poprawne zachowanie czy wręcz przeciwnie.

Ostatnio czytałam parę artykułów o motoryce małej dziecka. Zastanawiacie się czym ona jest? Gdy mówimy o motoryce to mamy na myśli ogólną sprawność fizyczną dziecka i jego zdolność do wykonywania czynności związanych z ruchem. Motoryka mała to natomiast te najprostsze czynności jak np. malowanie, rysowanie, chwytanie przedmiotów czy wykonywanie innych prostych czynności związanych z rozwojem chwytu i rozwojem manualnym dłoni.

Ostatnio obserwowałam mamę dziecka w przychodni, które miało już na pewno skończone 3 latka. Można wiec uznać, że było w przedziale 3-4 lata. Jej zachowanie od razu rzuciło mi się w oczy i jest to wielki błąd, który popełnia wielu rodziców i wiem nawet dlaczego. Dlatego chciałabym dzisiaj Wam o tym powiedzieć.

Co złego zrobiła ta mama?

Mama wyszła z dzieckiem z gabinetu. Oczywiście należało teraz przygotować się do wyjścia więc chwyciła za ubrania i zaczęła ubierać dziecko. Zapinać guziczki, zapinać rzepy u butów. Nie dała dziecku szansy na to by spróbowało zrobić cokolwiek samemu. Może całkowicie nieświadomie, jednak robiła w ten sposób dziecku krzywdę tak naprawdę zakłócając u niego rozwój motoryki małej.

Dziecko w tym wieku powinno podejmować już próby wykonywania czynności samoobsługowych. Oznacza to, że powinno we własnym zakresie (oczywiście z konieczną pomocą) robić takie rzeczy jak zapinanie guziczków czy rzepów przy butach. Wyręczenie dziecka w czynnościach samoobsługowych jest naprawdę dużym błędem, który popełnia wielu rodziców.

Dlaczego popełniamy ten błąd?

Wydaje mi się, że wiem dlaczego bo sama go popełniałam. Dlaczego? Po prostu z pośpiechu i lenistwa. Ubranie dziecka samodzielnie zajmie mniej czasu niż pozwolenie mu na to by podjęło próbę samodzielnego ubrania się. Trzeba poświęcić na to trochę cierpliwości i czasu. Jednak od dłuższego czasu pomagam dziecku tylko tyle ile potrzebuje, ale jednocześnie dając czas na spróbowanie i czekam po prostu na komendę dziecka „mamo pomóż” :)

Samo nauczyciele przedszkola twierdzą, że gdy patrzą dzisiaj na dzieci, które przychodzą do przedszkola, są one dużo mniej samodzielne niż kiedyś. Jednym z zadań przedszkola jest między innymi kształtowanie umiejętności samoobsługowych dzieci. Jednak nie oznacza to, że mamy to pozostawić tylko przedszkolu. Już 2-3 letnie dziecko może pewne rzeczy robić samo, zwłaszcza rozbieranie, które jest łatwiejsze. Ale już w wieku 3 lat dziecko samo może zakładać kapcie, zapinać rzepy czy guziczki. Rozpinać i zdejmować kurtkę itd.

 

Niektórzy rodzice tłumaczą to sobie w ten sposób, że dziecko jest małe i jeszcze tego nie potrafi. Ale jak się ma nauczyć gdy będziemy to robić za nie? Oczywiście dziecko może nie wiedzieć co zakłada się najpierw. Może też nie wiedzieć w jakiej kolejności zdejmować garderobę. Dlatego w tym możemy mu pomóc, ale nie wyręczyć je od A do Z.

Zwróćcie proszę uwagę na to jak 2-3 letnie dziecko lubi pomagać w pracach domowych. Po prostu garnie się do tego by coś zrobić. Zagląda w kąty i pyta dlaczego tak, czy mogę pomóc. Bardzo nie lubiłam sprzątania z dzieckiem, trwało to masę czasu – dużo dłużej niż zrobiłabym to samo. Ale zrozumiałam, że tak musi być bo to moja rola jako rodzica by przygotować dziecko do dorosłego życia. Dlatego pozwalam dziecku wykonać czynności, które może. A potem poprawiam, albo kończę sama bo przecież dziecko nie umyje całej podłogi, za chwile się znudzi i wróci gdy będziemy robić coś innego by pomóc :)

Dlaczego to jest ważne?

Istnieje zależność między motoryką małą (sprawnością dłoni), a rozwojem mowy u dziecka. Jeśli zauważasz, że Twoje dziecko w obrębie umiejętności mowy rozwija się wolniej niż rówieśnicy to może być Twoja wina – ale nie koniecznie. Oczywiście też nie zamierzona. Spróbuj wtedy zaobserwować co inne dzieci w żłobku robią samodzielnie po przyjściu – czy potrafią się rozebrać i same starają się ubrać. Porównaj to z tym co potrafi Twoje dziecko, a następnie rozwijaj u dziecka sprawność dłoni.

Możesz robić to właśnie pozwalając dziecku na czynności samoobsługowe. Staraj się go nie wyręczać – to najgorsze co możesz zrobić. Pomagaj w takim zakresie w jakim jest to konieczne. Obserwuj, dawaj wskazówki i ucz. Stymulować sprawność dłoni u dziecka możesz również przez zabawy np.

  1. Malowanie
  2. Rysowanie
  3. Wycinanie
  4. Wydzieranie
  5. Zabawa piaskiem
  6. Zabawki manualne

Zachęcam Was do tego by pozwolić dziecku wykonywać jak najwięcej czynności samoobsługowych i uzbroić się w cierpliwość. Myślę, że to dość częsty błąd, a ten artykuł może trochę pomoże Wam zdiagnozować problem u siebie lub u innych. Sama nie jestem święta, przeszłam przez to i nauczyłam się na swoich błędach :) Trzymam za Was kciuki i jeśli artykuł Wam się spodobał UDOSTĘPNIJCIE go! :)

PS. Chodzi o ogólne nakreślenie tematu. Nie krytykuję przypadku tej jednej matki bo jej nie znam i nie wiem czy się śpieszyła, czy miała inne powody. Czy dziecko było zdrowe i chciała jak najszybciej opuścić przychodnię. Różne sytuacje mają miejsce, chodzi o przypadki, w których nagminnie wyręczamy dzieci w takich czynnościach. 

Podobne artykuły