Rodzice mieli dość płaczącego dziecka w restauracji. Jego ojciec zrobił coś co wszystkich ZASKOCZYŁO!

Potrafię doskonale utożsamić się z tym ojcem i wejść w jego skórę. To dlatego, że moje dziecko też przez pewien czas miało bardzo ciężkie chwile i często robiło nam histerie w miejscach publicznych. Dokładnie pamiętam to uczucie zażenowania, starałam się wtedy odciąć od ludzi, nie zwracać na nich uwagi. I tak jednak słyszałam komentarze, które rzucali w naszą stronę. Dokładnie tak jakby sami nie mieli nigdy dziecka, albo zapomnieli jak to jest.

Podobną sytuację miał ten tata. Dodał on na portal społecznościowy zdjęcie i napisał:

Tkwię w samochodzie z moim małym dzieckiem. Poszliśmy na rodzinną kolację, a ona zaczęła wrzeszczeć bo mama nie pozwoliła jej rzucać kurczakiem. Krzyczała, kopała i wyła, a jako że pierwszy skończyłem jeść, miałem wątpliwą przyjemność wyprowadzić ją z restauracji.

Niosłem ją obok baru, wszyscy na mnie patrzyli. Większość nie miała dzieci. Nikt z dzieckiem nie spojrzałby na mnie z zaciśniętymi ustami i wyrazem twarzy mówiącym „jeśli nie umiesz kontrolować swojego dziecka, nie wychodź z nim”. 

No nie… nie mogę jej kontrolować Jeszcze nie teraz, nie przez cały czas. Ma dwa latka i nauczenie jej, jak ma się zachowywać w miejscach publicznych zajmie nam jeszcze wiele czasu. Zrobię to zabierając ją na zewnątrz i pokazując co można, a czego nie. Powtarzając „nie” milion razy, pozwalając na ataki szału i znów mówiąc „nie”.

Nauka wymaga cierpliwości, ciężkiej pracy i doświadczenia. Wymaga też odporności na wstyd i przepraszania wszystkich dookoła, którzy są zirytowani wybuchami mojego dziecka. Ale wy też jesteście częścią tej lekcji.

Twoi rodzice robili dokładnie to samo z Tobą. Dlatego teraz wiecie, kiedy dziecko robi coś irytującego. Rozumiem, dzieci są irytujące gdy zachowują się głośno. Wiem, żyję tym. Ale zanim się zezłościsz i mnie ocenisz zrozum, że to, co widzisz to nie złe wychowanie, tylko rodzic próbujący nauczyć swojego dziecka właściwego postępowania.

Jesteś świadkiem niezwykłej sytuacji. Jesteś świadkiem starań osoby, która chce z tego małego człowieka zrobić osobę.

Wypowiedź tego taty bardzo mi się spodobała. Tym bardziej, że sama doskonale znam to z autopsji. I chociaż wyglądam na spokojną i opanowaną to we mnie aż kipi ze złości. Ale nie mogę okazać tego dziecku, muszę okazać zrozumienie i nauczyć je ważnej lekcji. O takie samo zrozumienie proszę Was, drodzy widzowie takich sytuacji. Dlatego gdy w przyszłości zobaczycie rodzica w takiej samej sytuacji, nie musicie okazywać wsparcia, ale chociaż nie pokazujcie dezaprobaty.

Podziel się:

Podobne artykuły

  • Jak skutecznie zachęcić dziecko do nauki?

    Skaczące gumowe jajka, woda zmieniająca kolor i domowa tęcza. To tylko kilka przykładów na to, jak zachęcić dzieci do zdobywania wiedzy w ciekawy sposób. Popularne…

  • Jaki rower wybrać na komunię?

    Zbliża się okres komunii. Jednym z najpopularniejszych prezentów nadal jest rower. Oczywiście czasy odbiły swoje piętno i obok nich pojawiają się komórki, laptopy czy konsole…

  • CZY WARTO CHODZIĆ DO SZKOŁY RODZENIA?

    Na zajęcia do szkół rodzenia uczęszcza coraz więcej przyszłych rodziców. Miejsca te cieszą się bardzo dobrą sławą i z roku na rok stają się coraz…

  • Bidon Bbox – zdrowe rozwiązanie dla dzieci

    Dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo naszych dzieci to priorytet każdego rodzica. W codziennym życiu maluchów istotne jest dostarczanie im nie tylko smacznych posiłków, ale także…