20 września 2021

Wypalanie traw- skutki i zagrożenia

Od lat ekolodzy, strażacy i naukowcy ostrzegają o szkodliwości wypalania traw. Mimo szerzenia wiedzy na ten temat, wiosną i jesienią każdego roku słyszy się o licznych pożarach lasów, łąk, pastwisk i nieużytków. Niestety, większość z nich zostaje umyślnie wywołana przez człowieka. Pomimo licznych akcji uświadamiających i edukacyjnych, większość ludzi wypalających trawy, wydaje się być mało świadoma konsekwencji swoich czynów i szkód jakie wyrządzają środowisku oraz zagrożeń na jakie narażają inne osoby.

Dlaczego ludzie wypalają trawy?

Takie praktyki stosowane są w rolnictwie już od wielu wieków. Na początku wypalało się np. fragment lasu pod uprawę. Wypalanie uważano za czynność przygotowującą pole do siewu, pozwalało także spulchnić ziemię i pozbyć się uporczywych chwastów, a z popiołu pozyskiwano nawóz.

Współcześnie, ludzie dalej wierzą w większość dawnych mitów i kultywują ten szkodliwy rytuał. Jednak jak dowodzą naukowcy, ogień nie posiada użyźniającej siły, a na dłuższą metę wręcz wyjaławia glebę. Dzieje się tak, ponieważ w bardzo wysokiej temperaturze wyparowują z gleby związki azotu niezbędne dla roślin, a także ulega zniszczeniu cały skomplikowany ekosystem łąki.

 Dodatkowo wypalenie wierzchniej, najżyźniejszej warstwy ziemi, w konsekwencji prowadzi do znacznego obniżenia jej wartości użytkowej nawet na kilka najbliższych lat. Wstrzymane zostają naturalne procesy rozkładu pozostałości roślin, dzięki którym powstaje urodzajna warstwa gleby.

Osoby, które decydują się na wypalanie traw, często zapominają, że wysuszone źdźbła płoną bardzo szybko, a wiatr jest sprzymierzeńcem w rozprzestrzenianiu się ognia. Są przekonane, że trzymają rękę na pulsie i w każdej chwili dostrzegą zagrożenie. Sytuacja często wymyka się spod kontroli i nagle staje się za późno na jakąkolwiek reakcję. W takich momentach często dochodzi do tragedii. Ogień z łatwością przenosi się na pobliskie zabudowania i lasy, trawiąc dorobki całego życia. Niekontrolowany ogień stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. W pożarach wywołanych paleniem traw co roku giną podpalacze, strażacy, a także przypadkowi ludzie.

Jak wypalanie traw wpływa na środowisko?

Podczas pożaru łąk giną organizmy żyjące w wierzchniej warstwie gleby, o których istnieniu większość z nas nie ma pojęcia, a które pozytywnie wpływają na ogólną kondycję ziemi. Mikroorganizmy te, regulują proces rozkładu materii organicznej, przyczyniając się do powstania żyznej gleby.

Nie możemy zapominać także o małych zwierzętach, których wartość i pożytek wszyscy kojarzymy z lekcji przyrody. Na przykład o dżdżownicach, które w bardzo efektywny sposób poprawiają właściwości fizyczne i strukturę gleby. W pożarach giną również pracowite mrówki, które zwalczają szkodliwe dla rolników owady, ale też rozkładają szczątki zwierzęce i roślinne oraz napowietrzają ziemię. Narażone są biedronki, czyli największy sojusznik człowieka w walce z mszycami.

Nieodłącznym kompanem ognia jest zawsze dym. Ten pochodzący z wypalania bywa niezwykle drażniący i trujący. Zawiera rakotwórcze węglowodory, dwutlenek siarki oraz dwutlenek węgla. Mieszanka ta może wywołać zatrucia i w rezultacie doprowadzić do powstania alergii i nowotworów.

Dym uderza w pszczoły i trzmiele, uniemożliwiając im zapylanie kwiatów, czego konsekwencją są obniżone plony roślinne. Ogień oznacza śmierć wielu płazów i gadów oraz małych ssaków (np. jeży, ryjówek, kretów, nornic, czy młodych zająców). Ofiarami zostają także większe zwierzęta leśne (sarny, dziki, jelenie), a nawet pupile domowe. Zniszczone zostają miejsca lęgowe ptaków, a szczególnie narażone są gatunki, które budują gniazda na ziemi bądź w niskich zaroślach.

Wzniecony pożar podnosi temperaturę w górnej warstwy ziemi, co prowadzi do wyginięcia wielu pożytecznych porostów i grzybów. Bezmyślne wypalanie traw w błyskawicznym tempie rujnuje tworzone przez lata skomplikowane zależności pokarmowe, od których uzależniona jest kondycja gleby. Po ugaszeniu pożaru potrzeba wielu lat, aby na pogorzelisku ponownie miały szanse wyrosnąć rośliny o większych wymaganiach, a także by na łące znów zaroiło się od owadów o małej mobilności.

Jakie kary grożą za wypalanie traw?

Wypalanie traw niesie za sobą nie tylko ryzyko szkód dla społeczeństwa i środowiska, jest także niezgodne z prawem i surowo zabronione. Mówi o tym ustawa o ochronie przyrody oraz ustawa o lasach. Za taki czyn, Kodeks wykroczeń przewiduje karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość wynosi od 5 tys. do 20 tys. zł. Jeżeli w wyniku podpalenia dojdzie do pożaru, który zagraża utratą zdrowia lub życia kilku osób bądź dojdzie do zniszczenia mienia na wielką skalę, wtedy sprawca podlega karze pozbawienia wolności do 10 lat. Należy jednak zdawać sobie sprawę, iż przedstawiciele resortu klimatu i środowiska, otwarcie informują, że kary za wypalanie łąk mogą jeszcze wzrosnąć.

W walkę z procederem wypalania traw, angażuje się także Unia Europejska, której przepisy regulują między innymi temat ochrony środowiska w rolnictwie.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!