Świeże bułeczki z marketu? Jeśli je kupujesz to lepiej to przeczytaj.

 

Świeże bułeczki w markecie kuszą nas zapachem i tym, że są jeszcze cieplutkie i to o każdej porze dnia, a nie tylko rano jak w piekarni. Czy jednak warto je kupować i jeść?

Mrożone pączki

Dość nie dawno temu głośno było o aferze, w której okazało się, iż w Leszczynach spłonęła hala, na której było 400 ton mrożonych pączków z Rumunii. Ich data przydatności do spożycia to 5 lat. Nic dziwnego, że potem w markecie taki pączek kosztuje 50 gr gdy w piekarni musi kosztować 1,5 zł. Wybór konsumenta też jest prosty, wybieramy tańsze.

Świeże bułeczki – mrożone bułeczki

W marketach produkty nie są wypiekane ze świeżego pieczywa tylko z mrożonek, które mają długą datę przydatności do spożycia. Oczywiście bułeczka wygląda apetycznie – jest rumiana i ciepła, a w środku miękka wręcz nadęta powietrzem. Ale wszystko to to tylko otoczka, która zakrywa niezdrowe właściwości tego produktu.

Jak wspomniał Grzegorz Pellowski (Piekarz) w rozmowie z serwisem namonciaku.pl: “Tego typu pieczywo po wypieczeniu zamrażane jest ciekłym azotem, następnie pakowane do kartonów i przechowywane w chłodni przez około pół roku. Stamtąd rozsyła się je do sklepów, które sprzedają je jako „świeże pieczywo prosto z pieca”.

Sklepy o tym nie informują

Zgodnie z rozporządzeniem z 2007 roku sklepy muszą informować o tym, że pieczywo powstaje z ciasta głęboko mrożonego. Ale najczęściej robią to tak aby nie rzucało się to w nasze oczy. Poszukaj dla sprawdzianu takiej informacji gdy będziesz w najbliższym czasie w sklepie “z piekarnią”.

Dlaczego jest to niezdrowe?

Do mrożonego pieczywa trzeba dodać rzeczy, których świeże pieczywo nie musi mieć wypikane ze świeżego ciasta. jest to wiele ulepszaczy i konserwantów np. ropian wapnia E-282, środki przeciwko pleśni czy konserwanty jak sorbian potasu E-202.

Skomentuj

Świeże bułeczki z marketu? Jeśli je kupujesz to lepiej to przeczytaj.