Ten ojciec pokazał co należy zrobić gdy dziecko wpadnie w histerię w miejscu publicznym

Parenting Data publikacji: 28 kwietnia 2018

Jest to normalny etap w rozwoju dziecka i chociaż nie wszystkie dzieci wpadają w histerię np. w sklepie to oczywiście problem ten dotyczy wielu rodziców. Dziecko sprawdza również wtedy jak dużo może zyskać na takim zachowaniu i czy dostanie to czego chce. Gdy damy się pokonać skutki wychowawcze mogą być dla nas tragiczne.

Podobna sytuacja spotkała Justina, którego córeczka wpadła w histerię. Według ojca powinniśmy dziecku pozwolić na odczuwanie emocji gdy tego potrzebuje. Odmówienie kupna zabawki jest dla nich emocjonalnym przeżyciem dlatego gdy dowie się, że nie może zabrać jej do domu jest to dla niej prawdziwym szokiem i wpada w histerię.

Jest to również bardzo trudne dla rodziców. Te ciężkie spojrzenia innych osób czy nawet niewybredne komentarze o umiejętnościach wychowawczych. Niestety ludzie sami zapomnieli gdy mieli dzieci lub ich po prostu jeszcze nie mają. Właśnie w takim momencie uciszenie dziecka, denerwowanie się na nie czy danie to czego chce by już nie płakało jest największym błędem.

Justin radzi rodzicom by w takiej sytuacji dać dziecku czas na odreagowanie i poczekać. Justin Baldoni jest znanym aktorem, a jego wpis na Facebooku stał się szybko bardzo popularny.

Justin w opisie zdjęcia napisał, że nie ma doskonałych rodziców, ale jego ojciec nauczył go jednego. Zawsze pozwalał mu odczuwać to co w danej chwili chciał, nawet gdy było to publiczne i zawstydzające. Nie pamięta aby kiedykolwiek powiedział mu „Nie płacz” czy „Zawstydzasz mnie”. Tego samego możemy nauczyć nasze dzieci. Napisał, że nie jest to dla niego niezręcznością gdy jego córka w napadzie histerii rzuci się na podłogę. Jest jej tatą, a nie ty (postronny widzu). Nie zawstydzajmy naszych dzieci, w rzeczywistości to my moglibyśmy się uczyć od nich odczuwania. Więcej z nas mogłoby wtedy poczuć radość i szczęście bo zawsze można czerpać więcej z naszego świata.

Jego post spotkał się z pozytywnymi opiniami, ale oczywiście były też osoby, które potraktowały to negatywnie i uznały za brak granic stawianych dziecku. Ja jednak zawsze mówię, że gdy dziecko jest rozemocjonowane to jest zły moment na stawianie granic, tą sytuację trzeba przeżyć, a tłumaczenie powinno się odbyć gdy dziecko jest już spokojne.

Sama miałam nie raz taką sytuację, ale udało mi się z tym wygrać i zdarza się to już coraz rzadziej. Czasami tylko jest moment płaczu i histerii. Wtedy jednak działa pewien sposób, proszę by mi dziecko wytłumaczyło czego ode mnie oczekuje. Ale gdy krzyczy i płacze mówię, że niestety nie jestem w stanie go zrozumieć i jeśli przestanie płakać będziemy mogli porozmawiać i powie mi czego chce. Teraz zazwyczaj to już działa i po prostu rozmawiamy o tym. A Wy, jaką metodę stosujecie?

Źródło artykułu: http://www.edziecko.pl/rodzice/7,79318,22020906,dziecko-histeryzuje-a-ty-mowisz-uspokoj-sie-robisz-mi-wstyd.html

Podobne artykuły