Nie przyjął mandatu z wideorejestratora w nieoznakowanym radiowozie i wygrał w sądzie

Motoryzacja Data publikacji: 25 stycznia 2018

Jak podaje serwis WP moto zapadł ciekawy wyrok w sprawie Pana Emiliana P. Został on zatrzymany przez funkcjonariuszy poruszających się nieoznakowanym pojazdem. Do zatrzymania doszło w wyniku przekroczenia prędkości. Pan Emilian nie przyjął jednak mandatu, a sprawa trafiła do sądu.

Sąd w Lublinie orzekł, że nagranie z wideo rejestratora nie jest wystarczającym dowodem. Wideorejestrator tego typu mierzy bowiem prędkość samochodu policji, a nie auta, za którym się porusza. Dlatego policjant musi utrzymać identyczną odległość od samochodu przez czas pomiaru. Dlatego pomiar odbywa się tak naprawdę na podstawie obserwacji funkcjonariusza przez co jest bezsensowny.

Również nowo kupione BMW 3 przez policję posiadają rejestrator działający na tej samej zasadzie. Poniżej znajduje się lista urządzeń. Sprawa w sądzie dotyczyła pomiaru z pierwszego urządzenia, a w nowych BMW 3 zamontowane są urządzenia drugiego typu firmy Zurad, które działają na tej samej zasadzie.

Urządzenia

  1. Rejestratory PolCam
  2. Rejestratory videorapid 2A firmy Zurad

Oczywiście nie namawiamy Was do przekraczania prędkości. Najlepszym sposobem na uniknięcie przykrości jest po prostu jeżdżenie przepisowo. Jednak warto znać swoje prawa bo tak naprawdę możemy stać się ofiarami pomiaru wcale nie przekraczając prędkość.

Pamiętajmy, że wyrok z Lublina to wyrok jednostkowy i nie jest prawomocny. Dlatego każda sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie. Istnieje jednak możliwość, że więcej kierowców będzie kwestionować pomiary.

Podobne artykuły