16 sierpnia 2021

41 ratowników zwolniło się jednego dnia z jednej stacji pogotowia. Kto nas będzie ratował?

41 ratowników, czyli 100% ratowników z Samodzielnej Publicznej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie dało wypowiedzenia umowy. Jest to pokłosiem niskich pensji i braku odzewu na prośby dotyczące zwiększenia stawek dla ratowników medycznych. Czy w ślady gorzowskich ratowników pójdą inni? Kto będzie nas wtedy ratował?

Ratownicy chcą zarabiać więcej

Ratownicy medyczni chcą zarabiać więcej, a tym czasem ich stawki od 12 lat pozostają bez podwyżek. Jak podaje portal gorzowianin.com, od 1 września może okazać się, że w Gorzowie pogotowie nie wyjedzie do pacjentów. Nie będzie po prostu komu jechać. Wtedy bowiem zgodnie z terminem wypowiedzenia wygasną umowy ratowników, którzy złożyli na biurko rezygnacje.

Jak podaje money.pl, ratownicy po odjęciu wszystkich kosztów zarabiają około 3 tysięcy złotych. Tyle warte jest prawdodpobnie nasze życie, bo pamiętać należy o tym, że to najczęściej osoby, które jako pierwsze docierają do nas by je ratować. Co więcej, ratownicy Ci nie są na umowach o pracę, a więc nie mają przywilejów związanych z etatem.